﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Haniebny proces w Karlsruhe”> 
<author_1=”Marian Podkowiński”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="11">
<date=”1954-11-25”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Obrońca KPD adwokat dr Kroeger zażądał, aby uwolniono działaczy KPD Fritza Rischego i Josefa Ledwohna oraz cofnięto nakaz aresztowania Maxa Reimanna i Waltera Fischa. Jeśli Trybunał wyda odpowiednie zarządzenia, przedstawiciele kierownictwa KPD będą mogli stawić się na rozprawę. Kroeger stwierdził, że Trybunał Konstytucyjny nie stworzył odpowiednich warunków do należytego przeprowadzenia przewodu sądowego, jak przewiduje to artykuł 103 konstytucji zachodnio-niemieckiej. Artykuł ten postanawia, że każdy ma prawo nieskrępowanego występowania przed sądem, zbierania materiału dowodowego i ogłaszania oświadczeń w prasie.
Kroeger odczytał pismo Maxa Reimanna, który stwierdza, że przywódcom KPD uniemożliwiono swobodne wypowiadanie opinii i udział w zebraniach. Prokurator nie zezwolił na odczytanie tego oświadczenia do końca. 
Poważne dzienniki zachodnioniemieckie wyrażają obawę, czy w ogóle miało sens rozpocząć prowadzenie takiego procesu, skoro większość społeczeństwa niemieckiego jest przeciwna tego rodzaju prowokacyjnym rozprawom. Dziennik „Stuttgarter Zeitung” w artykule wstępnym powiada, iż rząd boński miał złych doradców, kiedy postanowił przeprowadzić proces w Karlsruhe. W artykule wstępnym „Süd-Deutsche Zeitung” (Monachium) naczelny redaktor tego pisma w konkluzji swego artykułu, potępiającego proces w Karlsruhe powiada: „Należy mieć nadzieję, iż trybunał odrzuci skargę rządową, która nie odpowiada wymogom prawa. Możliwe jest, że trybunał odroczy proces, ale to nie byłaby najwłaściwsza i najbardziej jasna droga”. 
Jak w 1933 roku...
Również wiele innych gazet, a zwłaszcza socjaldemokratyczne, potępia proces w Karlsruhe. Jeden z dzienników — „Volkszeitung” (Fulda), przypomina, iż po procesie hitlerowskim w związku z podpaleniem Reichstagu zaczęto prześladować komunistów, a następnie przyszła kolej na wszystkich innych przeciwników Hitlera. Ci, którzy sądzili — pisze gazeta — że skończy się na komunistach, rozczarowali się pewnego dnia, kiedy znaleźli się pod knutami Himmlera w jednym obozie koncentracyjnym z komunistami.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
